fbpx

Wizażystko, nie daj się nabrać!

Na początku makijażowej drogi czeka na nas wiele na pozór super atrakcyjnych propozycji.

Jak jednak się później okazuje, niektóre z nich są zupełną klapą. Jak je poznać?
Dzisiejszy wpis oprę w zupełności na sytuacjach, których doświadczyłam na początku mojej makijażowej drogi. Wciąż są one aktualne, z tą jednak różnicą, że teraz już odmawiam 😄
Jest kilka pułapek, na które my – wizażystki często dajemy się nabrać. Szczególnie na początku, gdy zależy nam na portfolio, budowaniu kontaktów i cieszy każda możliwość pracy ^^

Przejdę od razu do moim ulubionych tekstów i sytuacji które doskonale pamiętam do dziś 😛

Czy Pracuje Pani Tfp?
Jestem pewna na milion procent że to kiedyś usłyszałaś 😄 Czy jest w takiej propozycji coś złego? I tak i nie 😛 Przede wszystkim przed podjęciem takiej współpracy należy ustalić kilka konkretnych warunków. Pisałam o tym w tym wpisie: UMOWA TFP DLA WIZAŻYSTY 
Moim zdaniem nigdy nie powinnyśmy zgadzać się na sesje tfp, jeśli pozostali uczestnicy będą mieli korzyści finansowe z tych zdjęć (bo to już nie jest tfp). Opiszę Wam kilka sytuacji, które nieco zobrazują Wam dlaczego nierozważne zgadzanie się na takie sesje są dla nas po prostu bardzo złe i psują rynek.
Nie wszystkie sesje tfp są złe – to jasne. Takie sesje są fantastyczną okazją dla nas, jednak tylko w sytuacjach kiedy brane są pod uwagę nasze potrzeby.
Ja na początku mojej drogi w świecie makijażu robiłam tych sesji mnóstwo. Kilka z nich pamiętam bardzo dobrze – byłam nimi niesamowicie rozczarowana. Dlaczego?
.
Kiedyś pewna fotografka zaproponowała mi sesję tfp wg jej pomysłu.
Miała modelkę, gotowe stylizacje, potrzebowała tylko make-upu. Dojechałam więc w umówione miejsce, pomalowałam modelkę, towarzyszyłam i pomagałam podczas sesji.  Makijaż był dosyć artystyczny a portfolio fotografki obiecujące. Co mogło pójść nie tak?
Po sesji kontakt z dziewczyną (która robiła zdjęcia) się urwał. Raz napisała, że niedługo podeśle mi jakieś zdjęcia. W efekcie końcowym nic nie wysłała, wstawiła za to na swojego fanpage jedno zdjęcie. Było one zrobione z oddali a modelka miała zasłoniętą włosami twarz… Oczywiście, że nie podpisałam z nią żadnej umowy! Żadnych innych zdjęć z sesji nigdy nie zobaczyłam (było to kilka lat temu).
Jaki wniosek? Podpisanie umowy to konieczność. Zawsze przy takiego rodzaju współpracach ^^
.
.
Kolejna sytuacja miała miejsce, kiedy byłam osobą zupełnie początkującą jeśli chodzi o sesje zdjęciowe.
Znów odezwała się do mnie fotografka z wizją sesji, modelką itd. Sesja odbyła się w plenerze, ja wykonałam makijaż i całą sesję towarzyszyłam dziewczynom. Zdjęcia z sesji dostałam, było ich nawet dużo. Były one jednak bardzo słabe. Tak słabe, że nie wykorzystałam ani jednego, bo żadne mi się nie podobało. (Nie była to jedyna taka sesja…) Dodatkowo, modelką była dziewczyna, która nie miała warunków modelki. (Nie chcę żebyście mnie źle zrozumiały, nie chodzi o to że była nieładna czy coś z tych rzeczy. Nie była po prostu fotogeniczna, jej uroda zupełnie nie pasowała do tematu sesji, również stylizacja pozostawiała wiele do życzenia.
Wniosek? Przed sesją sprawdzamy dokładnie portfolio fotografa oraz modelki. Dowiadujemy się jaki jest temat sesji oraz przewidziane stylizacje. To wszystko jest bardzo ważne, jeśli oczekujemy fajnych zdjęć.
.
Sytuacja numer trzy była bardzo podobna z ta tylko różnicą, że…
otrzymałam zdjęcia w terminie, były one bardzo ładne, ale… na żadnym z nich nie było widać makijażu 😛 Żadnego zbliżenia, w dodatku obróbka zupełnie zmieniła kolory. 
Z założenia sesje tfp powinny przynosić korzyść każdej ze stron. Co nam po takich zdjęciach których nigdzie nie wykorzystamy?
Będzie nas Pani miała do portfolio
To dla mnie gorsza wersja sesji tfp. W większości nie chodzi o żadne korzyści dla Ciebie – w 90% nikt nie będzie się przejmował czy jesteś usatysfakcjonowana. Na czym to polega? Projekt z założenia komercyjny (czyli taki gdzie organizatorzy na nim zarabiają, modelki są opłacone, lub osiągają inne materialne korzyści itd) szuka wizażystek tfp. Tzn oni twierdzą, że tfp, bo tak naprawdę szukają po prostu dziewczyn, które uwierzą, że praca za darmo da im przepustkę do fajnych projektów i otworzy drzwi do kariery. Możliwe, że tak się czasami zdarza, jednak osobiście nie znam żadnej takiej sytuacji. Organizatorzy twierdzą, że udział w ich projekcie jest tak prestiżowy, że wizażystce wystarczy, że wzięła w nim udział i będzie mogła się tym pochwalić. Nie otrzymuje ona żadnej zapłaty, w większości nawet zwrotu kosztów dojazdu czy jedzenia. Nie będę nikomu odradzać udziału w takich wydarzeniach, jednak każdą z takich propozycji radzę 10 razy przemyśleć, żeby uniknąć uczucia wykorzystania.
Kolejka kwestia jest taka że… przez to, że się na to zgadzamy, organizatorzy szukają darmowego wizażu (lub bardzo słabo płatnego). Wiedzą, że znajdą…
Dzisiaj sesja będzie tfp, bo musimy się poznać a jak nam się spodobasz to stała współpraca 
Legenda brzmi, że kiedyś doszło do stałej współpracy 😛 Może u kogoś doszło, jednak nie u mnie. Wiecie jak często do tej pory słyszę takie teksty? Mam na nie wręcz alergię, jak na nic innego. Kilka razy dałam się na to nabrać. Byłam nawet zawiedziona, że się nie spodobałam… Po jakimś czasie jednak zaczęłam dostrzegać, za przy każdej sesji w tych firmach pojawiają się nowe wizażystki. Co sugeruje, że nigdy nie dochodzi tam do stałej współpracy. A że rynek jest ogromny i chętnych wizażystek wiele, to hulaj dusza 🙂 Dajcie znać jeśli u Was było inaczej 🙂
.
Dzisiaj budżet wynosi 50zł za cały dzień ale potrzebujemy wizażystki na stałe i będą sesje z większymi budżetami
Kiedy to pisze od razu przypomina mi się jedna sytuacja, która wydarzyła się stosunkowo niedawno. Odebrałam telefon od Pani, która szukała wizażystki do nagrania programu telewizyjnego. Na piątek rano – ok 2-3 godziny pracy (dzwoniła do mnie w czwartek). “Tylko przygotowanie prezenterki i poprawki dwóch gości, to wszystko” Całkiem niedaleko mojego studia, zabrzmiało to dosyć ciekawie. Do momentu przedstawienia budżetu. Dla wizażystki przewidziane zostało 50zł. Od razu odmówiłam, ponieważ jest to znacznie poniżej mojej stawki, jednak Pani nie odpuszczała. Zaczęła mnie przekonywać, że to tylko przypudrowanie na dobrą sprawę, że to żadna robota no i mało zużytych produktów. Że chociaż coś sobie zarobię… No i oczywiście oni tylko teraz mają taki mały budżet, późniejsze nagrania i sesje będą miały większe budżety. A jak im się spodobam to… stała współpraca 😀
Nie wiem czy bardziej mnie to zdziwiło czy rozbawiło. Nie wierzę już w bajki, że dzisiaj damy Ci 50zl a jutro za tą samą robotę 200zł…. To śpiewka, którą słyszałam co najmniej 10 razy i w tej chwili już na mnie nie działa.
Myślę, że warto mieć swoją minimalną stawkę – poniżej której nie jesteśmy w stanie zejść. I trzeba twardo się jej trzymać. Przecież pracujemy po to żeby zarabiać 🙂
Powiem Wam też, że wszystkie moje stałe współprace od pierwszego spotkania były płatne. Te darmowe za to szybko się urywały 🙂
.
.Zapomniałam – czyli zadatki
Kolejny punkt  dotyczy już klientek. Dzisiaj wszyscy żyją szybko, chcą wszystkiego na już. Coraz częściej zdarzają mi się osoby, które wysyłają pytanie, ja odpowiadam i następuje cisza. Tutaj sprawa jest jasna, klientka nie jest zainteresowana. Ale bardzo często również zdarza się tak, że klientka odpisuje: dobrze, proszę mnie zapisać. W tej sytuacji ja wysyłam do takiej osoby informacje o wpłacie zadatku, która jest konieczna by rezerwacja została potwierdzona. W większości przypadków Pani wpłaca zadatek, a ja wpisuję wizytę. Coraz częściej jednak zdarza się że nie ma ani zadatku ani wiadomości “rezygnuję”. Oczywiście zawsze pytam taką osobę czy na 100% rezygnuje, nie zawsze jednak otrzymuję odpowiedź. A teraz wyobraźmy sobie sytuację w której po słowach “proszę mnie zapisać” ja taką klientkę zapisałam i nie poprosiłam o zadatek. Zdziwienie nastąpiłoby w momencie umówionej wizyty😛
Nie jest to wina klientek, ani nasza. Tak już się w tych naszych czasach żyje. Szybko, a dookoła mnóstwo spraw do załatwienia. Wiele osób zapomina, inne uznają za nieistotne. To się ciągle zdarza. Dla mnie zadatek jest potwierdzeniem, że klientka myśli na poważnie o usłudze i chce się na niej zjawić.
Niedogadanie
Doświadczenie nauczyło mnie, żeby w każdej kwestii dokładnie ustalać wszystkie szczegóły. (To przydaje się nie tylko w pracy😛) Jeśli podejmujesz jakąś współpracę to ustal od razu z góry wszystkie najważniejsze kwestie. Przede wszystkim finansowe oraz zakres pracy. Dogadaj wszystkie terminy. Idealnie byłoby zebrać wszystkie te informacje razem i podpisać umowę, lub po prostu taką listę zobowiązań dla każdej ze stron. To da Ci jasność i pozwoli uniknąć rozczarowań w przyszłości. Może się okazać, że każda ze stron tak naprawdę miała co innego na myśli i później obie będą rozczarowane. Łatwo jest temu zaradzić🙂
Ja dziś już wiem na co uważać, ale musiałam sama tego doświadczyć na własnej skórze żeby się przekonać😛
Czy macie na swoim koncie sytuacje w których poczułyście się oszukane lub wykorzystane? Albo chociaż takie w których poczułyście się nieswojo? Dajcie znać🙂
.

Marta 💄

lub udostępnij

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top