fbpx

Dobre i niedrogie pędzle do makijażu? Pędzle Jessup

Pędzle Jessup to zdecydowanie hit ostatnich miesięcy jeżeli chodzi o akcesoria do makijażu

Pojawiły się one na początku na Alliexpress jednak teraz można je kupić w wielu polskich internetowych drogeriach. Są one oczywiście troszkę droższe niż z Chin, jednak błyskawiczna wysyłka rekompensuje niewielką różnicę w cenie. I tak właśnie ja swoje pędzle Jessup kupiłam w polskim sklepie, żeby zaoszczędzić kilka tygodni oczekiwania na paczkę 🙂

Dłuższą chwilę zastanawiałam się który zestaw wybrać, bo wybór jest naprawdę spory. Ostatecznie zdecydowałam się na dwa. Jeden to T093 w kolorze black/gold który zawiera 15 pędzli. Kosztował mnie on ok 68zł. Drugi zestaw to T128 w kolorze black/silver zawierający 12 pędzli w cenie 82zł. Oba zestawy zaczęłam testować w grudniu i po równo dwóch miesiącach używania stwierdziłam, że jestem gotowa aby przedstawić Wam moją opinię ^^ Będę porównywać je z pędzlami marek które do tej pory miałam okazję używać. Czyli w większości z Zoevą, Hakuro, Inglot czy innymi pędzlami noname które kupiłam bądź dostałam na początku swojej makijażowej drogi.

Zacznę od pierwszego wrażenia jakie na mnie zrobiły pędzle Jessup

Co szczególnie zwróciło moją uwagę? Miękkość. Są naprawdę niesamowicie miękkie. Chyba najbardziej miękkie ze wszystkich pędzli jakie w tej chwili posiadam. To ogromny plus, bo nie drapią skóry, a blendowanie to sama przyjemność 🙂 Poza tym są one naprawdę porządnie wykonane. Przez dwa miesiące używania ich praktycznie codziennie, wielokrotnych kąpielach nie ubyło im ani włoska ^^ Widziałam na forach, że dziewczyny zwróciły uwagę na nieładny zapach nowych pędzli. Ja szczerze mówiąc zawsze myję pędzle przed pierwszym użyciem, co i Wam polecam. Jest to bardziej higieniczne oraz od razu pozbywacie się problemu wszelkich dziwnych zapachów 🙂

Większość pędzli wykonanych jest z włosia syntetycznego, jednak część z nich zrobiona jest z włosia kozy. Pokażę Wam teraz i omówię każdy zestaw z osobna 🙂

Jessup T093

Jak wspominałam to aż 15 pędzli. Znajdziemy tutaj te duże do pudru, różu czy konturowania jak i pędzle do oczu czy korektora. Szczególnie podobają mi się te duże, które zachwycają miękkością. Na uwagę zasługują dwa pędzle zwężające się – w różnych rozmiarach. Jeden jest naprawdę duży, świetny do konturowania. Drugi jest w wersji mniejszej – przeznaczony do rozświetlacza. I faktycznie bardzo wygodnie się go używa z pomocą tego pędzla. Do gustu przypadł mi także duży, płaski pędzel do korektora. Jest on zdecydowanie większy -coś pomiędzy standardową wielkością pędzla do korektora a do podkładu. Mały pędzel do korektora również znajdziecie w zestawie. Na plus są również wszystkie pędzle do oczu.

Co więc na minus?

Po pierwsze pędzel dwuczęściowy. Tak, w zestawie znajdziemy składany pędzel , który jest przeznaczony do ust. Ma on standardową długość, jednak możecie zdjąć skuwkę i zmniejszyć go o połowę. Pomysł fajny – szczególnie jeśli chcemy schować pędzel do torebki, czy kosmetyczki. Jednak w praktyce skuwka jest bardzo luźna i ciągle spada, przez co pędzla da się używać tylko w krótkiej wersji.

Kolejny pędzel który uważam za duży minus tego zestawu to ten do eyelinera. Co jest z nim nie tak? Dosłownie wszystko. Powinien mieć wąskie, zbite włosie. Otrzymujemy jednak małą kępkę rozczapierzonych włosków, którą z pewnością nie narysujemy idealnej kreski 😛

Są również takie pędzle co do których mam mieszane uczucia. Ten z podwójnym włosiem. Kolejny – płaski, prosto ścięty oraz pędzel przeznaczony do pudru czy różu z bardzo krótkim oraz zbitym włosiem. Nie widzę na tą chwilę zbyt wielu zastosowań dla tych pędzli 🙂

Podsumowując zestaw ten wypada bardzo dobrze. Świetna jakość, wykonanie oraz fajnie dobrane pędzle. Po pozbyciu się dwóch, które mi nie podeszły nadal zostaje 13 porządnie wykonanych elementów w tak atrakcyjnej cenie.

Jessup T128

Ten zestaw to również świetne, bardzo miękkie pędzle. Znajdziemy ich tutaj 12. Dla większości z nich znalazłam zastosowanie. Jest tutaj kilka pędzli zwężających się, które tak ostatnio polubiłam. Na szczególną uwagę zasługuje ten przeznaczony do rozświetlacza. Ma ciekawą wielkość – wygląda jak zwężający się pędzel do konturowania z tym, że jest o wiele mniejszy 🙂 Na pewno wykorzystasz pędzle do oczu. Miękkie – bardzo dobrze się nimi blenduje.

 

Do czego można się przyczepić? Tutaj także pędzel do eyelinera jest całkiem kiepski. Zbyt gruby, by go używać zgodnie z przeznaczeniem.

Minus numer dwa to pędzel skośnie ścięty przeznaczony do brwi. Również zbyt gruby i niezgrabny. Trudno będzie nim namalować piękną brew.

Jak widzicie oba zestawy spisują się całkiem nieźle

W każdym z nich znajdą się jakieś nieprzydatne pędzle, jednak ciężko jest tego uniknąć kupując gotowe zestawy. Nadal pozostaje nam ok 10 pędzli w każdym z nich, które nam się przydadzą. Dodatkowo ich jakość jest naprawdę dobra, są wyjątkowo mięciutkie oraz zużywają się tak samo jak inne pędzle. Włosy nie wypadają, a farba przez dwa miesiące częstego używania nie wytarła się. W obu wersjach kolorystycznych wyglądają elegancko. 

Czy warto je kupić? Warto.

Stosunek ceny do jakości zdecydowanie na plus 🙂 

Ja kupię na pewno jeszcze niejeden zestaw 🙂

 

Marta💄

lub udostępnij

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top